Gotowanie przy namiocie

Zimą przy temperaturach minusowych sprawność kuchenek do gotowania spada. Czas przygotowania posiłku zwykle się wydłuża, zużywamy również więcej gazu. Czy istnieje patent, żeby temu zaradzić?

Nie wgłębiając się w istotę fizycznych przyczyn obniżenia sprawności gotowania zimą, przyjrzyjmy się metodom, które pomogą zwiększyć skuteczność użytkowania naszych maszynek:

- Stosujmy menażki z radiatorem (lub cały system Jetboil). W ten sposób skrócimy czas gotowania nawet o 20%, tym samym oszczędzając gaz. Warto zaopatrzyć się w dobrą menażkę. Liczy się szczelność pokrywki, materiał wykonania, lepiej kupić węższą i wyższą niż szeroką i płytką. Podczas gotowania nie ściągamy pokrywki.

- Dobierzmy odpowiednią mieszankę gazu. Określa się ją jako „zimową” lub „północną” (przeznaczoną do użytku w „Europie Północnej”). Ma zdecydowanie lepszą wydajność w temperaturach minusowych. Przed gotowaniem ogrzejmy kartusz pod kurtką puchową.

- Odpowiednio przygotujmy miejsce gotowania dbając o to, żeby było osłonięte od wiatru (można stosować specjalne blaszki osłonowe, które wyglądają jak małe „parawany”). Jeżeli nie posiadamy kupnej osłony, możemy stworzyć prowizoryczną, na przykład z karimaty lub.... własnego ciała, oczywiście zachowując podstawowe zasady ostrożności (nie chcemy dopuścić do poparzenia, uważamy na odległość materiałów łatwopalnych)

- Jeżeli mamy taką możliwość, gotujemy przede wszystkim z wody. W drugiej kolejności ze śniegu (ubić w menażce) lub pokruszonego lodu.

- Staramy się wybrać takie jedzenie, które nie wymaga długiego czasu gotowania. Dobrym pomysłem jest np. kasza kuskus, dania liofilizowane, płatki owsiane z mlekiem w proszku itp.

Pamiętajmy, gotując nie zostawiajmy po sobie żadnych śmieci!