Napis Zakopane

Naczelny Sąd Administracyjny postanowił – Zakopane nie może pobierać opłaty miejscowej od turystów. Tym samym po ostatnich zawirowaniach w kwestii, czy ten podatek ma być wyższy, czy też niższy, nabiera zupełnie nowego obrotu.

Chociaż w Zakopanem pierwotnie planowano podwyżkę opłaty miejscowej, finalnie decyzją Rady Miasta nastąpiła rzecz zupełnie odwrotna. Została bowiem obniżona z 2 zł do 1,90 zł (więcej o tym przeczytacie w innym artykule). Teraz z kolei okazuje się, że władze nie mają podstaw prawnych do pobierania takiego podatku. Wszystko to jest pokłosiem sprawy, którą zimowej stolicy Polski wytoczył w 2015 r. profesor Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, Bogdan Achimescu. Sam uczony uznał, że z racji fatalnej jakości powietrza na Podtatrzu (gdzie wówczas gościł), oplata miejscowa nie może zostać pobrana. Sąd przyznał mu rację.

Chociaż Zakopane złożyło skargę do Naczelnego Sądu Administracyjnego, wczoraj (tj. 1 kwietnia) została ona odrzucona. Z tą decyzją nie zgadza się chociażby burmistrz Łukasz Filipowicz, który wskazuje, iż sytuacja w mieście uległa znacznej poprawie, zaś stan powietrza w tym momencie mieści się w normie. Zapowiada także, że będzie walczył o zmiany w tej kwestii na poziomie ustawowym. W końcu bez pobierania opłaty miejscowej miastu zabraknie pieniędzy na realizację projektów infrastrukturalnych, kosztujących miliony złotych.