Wycieczka na Grzesia, Rakoń i Wołowiec

Czas przejścia: 9 h
Poziom trudności: łatwo

 

Bardzo interesująca i nietrudna wycieczka po Tatrach Zachodnich. Od momentu osiągnięcia wierzchołka Grzesia otwierają nam się kapitalne widoki na całe pasmo. Droga pozbawiona jest trudności technicznych, choć ze względu na spory dystans jest nieco męcząca.

SIWA POLANA
Wysokość: 907 m

Siwa Polana to miejsce startowe dla wypadów w głąb Doliny Chochołowskiej. Znajduje się ona w odległości ok. 1 km od drogi jezdnej Zakopane – Czarny Dunajec. Jako jedno z nielicznych miejsc w Tatrach po dziś dzień zachowała pasterski charakter. Prowadzi się tu kulturowy wypas owiec, jest bacówka, kilka szałasów, można kupić oscypki i inne regionalne wyroby. Przy parkingu kilka budynków przeznaczonych dla turystów. Na polanie w 1983 r. lądował helikopter z Janem Pawłem II na pokładzie, co upamiętnia żelazny krzyż, stojący w tym miejscu. Nieco dalej znajduje się także pomnik pomordowanych przez hitlerowców. Dojazd do parkingu wspomnianą drogą, przy której stoi dobrze widoczny drogowskaz z napisem „Dolina Chochołowska”. Spod zakopiańskiego dworca można dostać się tu także busem, cena biletu wynosi 6 zł. Właścicielem zarówno polany, jak i całej doliny jest Wspólnota Ośmiu Uprawnionych Wsi i to ona pobiera opłaty na wejściu. Z polany można pieszo udać się do schroniska w Dolinie Chochołowskiej i dalej – w stronę Grzesia, Rakonia, Wołowca, Trzydniowiańskiego, Starorobociańskiego czy też Jarząbczego Wierchu. Początkowy asfaltowy odcinek do Polany Huciska można przebyć kolejką „Rakoń” (cena 5 zł). Można także wypożyczyć rower i dojechać nim jeszcze dalej, bo do leśniczówki w dawnym schronisku Blaszyńskich. Najdalej – bo pod samo schronisko – dojeżdżają fasiągi.

Dalsza podróż --> do Doliny Chochołowskiej (50 min) i pod Wyżnią Bramę Chochołowską (20 min)

Zielony szlak prowadzi asfaltową drogą aż do Polany Huciska. Ten odcinek można przejechać rowerem (wypożyczalnia znajduje się przed wejściem na szlak) lub kolejką turystyczną Rakoń - takie rozwiązanie polecane jest osobom, które planują dłuższą wycieczkę spod schroniska. Idąc wzdłuż Potoku Chochołowskiego podążamy do Wyżniej Bramy Chochołowskiej.

 

WYŻNIA BRAMA CHOCHOŁOWSKA
Wysokość: 1037 m

Wyżnia Brama Chochołowska to ciasne wrota skalne powstałe w miejscu zbliżenia się grzbietów Kominiarskiego Wierchu i Bobrowca. W pobliżu znajduje się dawne schronisko Blaszyńskich, w którym dziś funkcjonuje leśniczówka, przy którym znajduje się punkt zwrotu rowerów wypożyczonych na Siwej Polanie. Nieopodal – po zachodniej stronie – położona jest także Szczelina Chochołowska, największa jaskinia w tej dolinie. W niedużej odległości od bramy mamy rozwidlenie szlaków. Zielone znaki prowadzą do schroniska, żółte na Iwaniacką Przełęcz i na Halę Ornak, czarne zaś w głąb Doliny Starorobociańskiej. Kilkaset metrów dalej odchodzą także czerwone znaki, prowadzące na Trzydniowiański Wierch.

Dalsza podróż --> do schroniska na Polanie Chochołowskiej (30 min)

Kontynuujemy marsz zielonym szlakiem. Po drodze mijamy dwa rozdroża: na pierwszym możemy odbić żółtym szlakiem na Iwanicką Przełęcz lub czarnym do Doliny Starorobociańskiej, natomiast na kolejnym czerwone znaki prowadzą na Trzydniowiański Wierch. Do schroniska na Polanie Chochołowskiej wiodą cały czas znaki zielone.


SCHRONISKO NA POLANIE CHOCHOŁOWSKIEJ
Wysokość: 1146 m

Schronisko na Polanie Chochołowskiej znajduje się w Dolinie Chochołowskiej, u stóp Tatr Zachodnich. Jest największym tego typu obiektem po polskiej stronie Tatr. Wiosną na polanach doliny rozkwitają pola krokusowe, a na halach, w sąsiedztwie szałasów pasterskich, wypasa się owce, co dodaje temu miejscu szczególnego uroku.

Pierwsze schronisko powstawało na południowym krańcu Polany Chochołowskiej w latach 1930-1932. Do oficjalnego otwarcia doszło w 1932 r., choć już wcześniej nocowali tu turyści. Na popularność schroniska wpłynęło nie tylko wygodne dla narciarzy ulokowanie, ale również standard warunków, który znacznie poprawił się w 1935 r. wraz z instalacją centralnego ogrzewania. Budynek spłonął doszczętnie u progu końca II wojny światowej, zapalony przez pociski artyleryjskie.

Kolejna budowla, dziś służąca za leśniczówkę, funkcjonowała jako schronisko Blaszyńskich w rejonie Wyżniej Bramy Chochołowskiej od roku 1946 do 1966. Kilka lat później, w 1973 r., schronisko zostało przejęte przez TPN i po krótkim czasie zaprzestano udzielania w nim noclegów.

Budynek obecnego schroniska wznoszono w latach 1951-1953. W 1955 r. nieopodal schroniska, na Jarząbczym Potoku, wybudowano niewielką elektrownię wodną, której ulokowanie w Tatrach było pionierskim przedsięwzięciem. 23 czerwca 1983 r. Dolinę Chochołowską odwiedził papież Jan Paweł II. Wydarzenie to zostało upamiętnione tablicą, znajdującą się przy wejściu do schroniska. Utworzono również szlak papieski w Dolinie Jarząbczej, którą przemierzał Ojciec Święty. Przed drzwiami frontowymi umiejscowione są również tablica upamiętniająca akcję ratunkową TOPR z 11-12 lutego 1945 r. (przetransportowanie rannych partyzantów ze Skrajnego Salatyna) oraz tablica, która wspomina próbę startu balonu Gwiazda Polski na Polanie Chochołowskiej z października 1938 r.

Schronisko posiada 121 miejsc noclegowych w pokojach 2, 3, 4, 6, 8 i 14-osobowych. Poza sezonem ceny noclegu wynoszą od 25-40 zł od osoby. Schronisko przewiduje opcję spania „na podłodze” za opłatą 20 zł. W sezonie (25 XII – 3 I, Wielkanoc, 27 IV –  5 V, 30 V – 2 VI, 15 V – 15 IX)  ceny pokojów 2-osobowych oraz 4-osobowego z łazienką wzrastają. Uznawane są rabaty dla grup zorganizowanych do 20% poza sezonem, członków PTTK oraz dla młodzieży akademickiej i szkolnej. W budynku znajdują się: świetlica, przechowalnia całoroczna nart, kuchnia turystyczna i suszarnia ubrań. Wrzątek dostępny jest bezpłatnie. Restauracja jako swoje specjalności oferuje deser chochołowski, kotlet chochołowski oraz pstrąga z patelni. Śniadanie w schronisku oscyluje w przedziale cenowym 10 - 15 zł, obiad 25 - 31 zł, zaś kolacja 10 - 15 zł. Dla potrzeb turystów, latem schronisko organizuje wycieczki z przewodnikiem, przejażdżki na rowerach górskich, kursy wspinaczkowe, występy kapeli góralskich oraz przejażdżki dorożką, a zimą również wycieczki narciarskie z przewodnikiem i kuligi.

Do schroniska prowadzi zielony szlak z Siwej Polany. Dojście zajmuje ok. 2.10 h. Istnieje możliwość wypożyczenia roweru lub wynajęcia konnej bryczki. Z Polany Chochołowskiej można wybrać dalsze warianty podróży, m.in  żółty szlak na Grzesia, zielony na grzbiet pomiędzy Rakoniem a Wołowcem czy czerwony na Trzydniowiański Wierch przez Wyżnią Jarząbczą Polanę. Warto również podejść czarnym szlakiem do kaplicy na Polanie Chochołowskiej, wybudowanej specjalnie na potrzeby kręcenia serialu „Janosik”.

Dalsza podróż --> do Bobrowieckiego Żlebu (40 min)

Spod schroniska idziemy zgodnie z żółtymi znakami. Wchodzimy do lasu i początkowo maszerujemy ubitą ścieżką, po lewej stronie widzimy wyschnięte koryto rzeczne. Następnie szlak zaczyna się piąć mocno w górę.

 

BOBROWIECKI ŻLEB 
Wysokość: 1325 m

Bobrowiecki Żleb to dosyć strome obniżenie terenu, opadające spod Bobrowieckiej Przełęczy w stronę schroniska na Polanie Chochołowskiej. Środkiem płynie Bobrowiecki Potok. Dawniej używano tej drogi do obsługi kopalni w okolicach Bobrowca. Aktualnie przez żleb prowadzi znakowany na żółto szlak na szczyt Grzesia. Na wysokości ok. 1325 m odgałęziają się niebieskie znaki na Bobrowiecką Przełęcz, skąd można ruszyć w dalszą podróż, w kierunku słowackich Orawic. W zimie żlebem legalnie można zjeżdżać na nartach.

Dalsza podróż --> na Grzesia (1 h 5 min)

Od odejścia na Bobrowiecką Przełęcz idziemy za żółtymi i niebieskimi znakami. Najpierw szlak prowadzi przez las po kamieniach, następnie wchodzimy w piętro kosodrzewiny.

 

GRZEŚ 
Wysokość: 1653 m

Grześ to bardzo popularna i warta polecenia każdemu turyście góra. Nietrudne i niezbyt długie podejście od Polany Chochołowskiej za żółtymi znakami wyprowadza na urokliwy i słynący z cudnych widoków wierzchołek. Znajduje się on na północnej grani Wołowca, pomiędzy Rakoniem a Bobrowcem, w punkcie zwornikowym, z którego wychodzi długa grań w kierunku północno-zachodnim w stronę Osobitej. Stoki Grzesia opadają do Doliny Łatanej, Doliny Bobrowieckiej i oczywiście do Doliny Chochołowskiej. Ta z pozoru niczym nie wyróżniająca się góra leży w bardzo ważnym miejscu – na grzbiecie, którym przebiega nie tylko granica polsko-słowacka, ale także granica bałtycko-czarnomorskiego działu wodnego. Wierzchołek Grzesia to miejsce ważne historycznie. W czasach komuny spotykali się tu polscy i czechosłowaccy opozycjoniści, przemycając dewocjonalia i literaturę religijną. W 1992 roku, na pamiątkę tych wydarzeń, postawiono tu krzyż. Co roku w Zielone Świątki gromadzą się tu katolicy z obydwu stron Tatr, aby wspólnie uczestniczyć w mszy świętej, upamiętniającej tamte wydarzenia. Nazwa „Grześ” pochodzi nie od imienia męskiego, a od istniejącego w gwarze góralskiej określenia „grześ” oznaczającego „grzbiet”. Słowacy mówią na Grzesia „Lúčna” – od niedużej równi w Dolinie Łatanej poniżej wierzchołka. Na szczyt prowadzi kilka szlaków: wspomniana ścieżka z Polany Chochołowskiej, a także niebieski szlak po grani w stronę Rakonia i Wołowca; słowacka znakowana na zielono ścieżka prowadząca z jednej strony z Doliny Łatanej, z drugiej zaś od schroniska na Zwierówce przez Przełęcz pod Osobitą. Oczywiście słowackie szlaki czynne są tylko w okresie letnim. Duża liczba opcji umożliwia nie tylko odbycie najpopularniejszej wycieczki na Wołowiec, ale także połączenie wizyty na Grzesiu np. ze zwiedzaniem Doliny Rohackiej i pobliskich wzniesień. W sezonie ruch w okolicy jest spory.

Dalsza podróż --> na Rakoń (1h 10 min)

Z Grzesia niebieskie znaki prowadzą nas łagodną granią przez kosodrzewinę. Najpierw czeka nas lekkie zejście, później podejście na kolejny wierzchołek. Po zejściu z niego podchodzimy na Rakoń; tu nie ma już kosodrzewiny.

 

RAKOŃ
Wysokość: 1879 m

Rakoń to jeden z trzech, obok Grzesia i Wołowca, niezwykle charakterystycznych szczytów leżących w jednej linii, na grani wychodzącej z tego ostatniego. Zazwyczaj, ze względu na niedużą odległość i dobrze rozbudowaną sieć szlaków, są one zwiedzane jednocześnie. Rakoń słabo wyróżnia się z otoczenia – wystarczy powiedzieć, że ponad oddzielającą go od Wołowca przełęcz Zawracie wznosi się zaledwie na 16 m. Stoki Rakonia opadają do Doliny Łatanej, Doliny Rohackiej i Doliny Chochołowskiej. Przez szczyt przebiega granica pomiędzy Polską a Słowacją. Ze względu na dobre połączenie z Doliną Rohacką, okolica często odwiedzana jest także przez naszych południowych sąsiadów. Widok stąd jest niezwykle ciekawy. Zwłaszcza spoglądając w stronę Słowacji, można nacieszyć oko widokiem Rohaczy, które – ze względu na skalistą budowę – zdecydowanie wyróżniają się na tle pozostałych, łagodnych grzbietów Tatr Zachodnich. Wycieczkę na Rakoń warto odbyć zwłaszcza jesienią, gdyż okolica mieni się wówczas bogatą paletą barw. Odpowiadają za to rosnące tu różne gatunki roślin – od rudego situ skuciny, przez fioletowe wrzosy i jasnoczerwone krzewy borówek, aż po ciemnozielone kępy kosówki. Na Rakoń można dostać się niebieskim szlakiem z Grzesia bądź z Wołowca lub żółtym ze słowackiej przełęczy Zabrat. Kilkaset metrów dalej odchodzą także zielone znaki, prowadzące bezpośrednio w stronę schroniska na Polanie Chochołowskiej.

Dalsza podróż --> na Wołowiec (35 min)

Kontynuujemy wędrówkę niebieskim szlakiem. Najpierw schodzimy na przełęcz Zawracie, a następnie dochodzimy do skrzyżowania szlaków – wybieramy oczywiście niebieski, prowadzący w górę. Czeka nas strome podejście po kamienistym terenie, na którym trzeba zachować ostrożność.

 

WOŁOWIEC
Wysokość: 2064 m

Wołowiec to bardzo charakterystyczna, masywna góra, położona na głównej grani Tatr pomiędzy Rohaczami z jednej strony, a Łopatą i Jarząbczym Wierchem z drugiej. Z Wołowca odchodzi także w kierunku północnym grań, na której znajdują się m.in. Grześ i Rakoń. Góra króluje nad trzeba dolinami: Chochołowską, Rohacką i Jamnicką. Stwierdzenie „króluje” jest w tym wypadku jak najbardziej uzasadnione. Potężna kopuła Wołowca wygląda niezwykle imponująco, zwłaszcza od strony Doliny Chochołowskiej. Centralne usytuowanie wierzchołka zapewnia doskonałe widoki we wszystkich czterech kierunkach. Największe wrażenie robią jednak znajdujące się dosłownie na wyciągnięcie ręki groźne urwiska Rohaczy. Dodatkową atrakcją dla odwiedzających Wołowiec są kozice, która od dawna gromadzą się stadnie po obydwu stronach góry. W przeszłości miejsce to wchodziło w skład Hali Chochołowskiej. Pasterze pędzili swoje owce aż po sam wierzchołek. Polscy bacowie nazywali górę Hrubym Wierchem, zaś słowaccy mówili na nią „Volovec”. Ostatecznie zwyciężyła ta druga opcja – została ona przyjęta przez kartografów i przewodników tatrzańskich. Drogi na Wołowiec, choć długie i prowadzące intensywnie pod górę, nie przedstawiają poważniejszych trudności technicznych. Wyjątkiem jest tu przejście od strony Rohacza Ostrego przez Jamnicką Przełęcz (czerwone znaki), które zwłaszcza w pierwszej fazie wiedzie przez mocno eksponowany teren. Z pozostałych stron na Wołowiec można dostać się: czerwonym, graniowym, szlakiem z Jarząbczego Wierchu; niebieskimi znakami z Rakonia i Grzesia lub bezpośrednio spod schroniska na Polanie Chochołowskiej (najpierw znaki zielone – w końcówce połączenie z niebieskimi, prowadzącymi z Rakonia). 

Dalsza podróż --> do schroniska na Polanie Chochołowskiej (2 h 20 min)

Schodzimy ze szczytu do rozwidlenia szlaków, na którym tym razem wybieramy zielone znaki. Prowadzą nas kamienne stopnie, początkowo przez kosodrzewinę, następnie przez las. W Wyżniej Dolinie Chochołowskiej nasz szlak łączy się z żółtymi i czerwonymi znakami.

Dalsza trasa jak na początku (1 h 30 min)