Bus pod  Tatrami

Może część z Was pamięta słynne bicie rekordu Guinnessa w 2015 roku, gdy do Fiata 126p (czyli kultowego „Malucha”) wsiadło aż 17 osób. Nie trzeba chyba dodawać, że miało to miejsce w bezpiecznych warunkach, czyli na postoju. Nieco inaczej prezentowała się pewna sytuacja pod Tatrami z długiego weekendu listopadowego…

Jak podaje zakopiańska policja, w Małem Cichem doszło do zatrzymania dwóch 9-osobowych pojazdów, których kierowcy w rażący sposób przekroczyli dopuszczalną liczbę pasażerów. Jeden z przypadków dotyczył taksówkarza, który zabrał 12 pasażerów (o trzech za dużo). Sytuacja ta „blednie” w porównaniu z drugim samochodem, gdzie było aż 17 osób, czyli o osiem za dużo! Obydwu kierowcom zatrzymano prawo jazdy oraz ukarano mandatami karnymi w wysokości odpowiednio 900 zł i 2400 zł.

Bardzo ciekawy komentarz we wpisie na platformie Facebook zamieścił jeden z użytkowników, który wspomniał, iż: „Jak do morskiego jeździły Nyski to w jednej drogówka naliczyła 27 dzieciaków....” (pisownia oryginalna).