Andrzej Bargiel i Fitz Roy

Chyba w chwili obecnej nie ma w Polsce osoby bardziej kojarzonej z ekstremalnymi wyczynami w górach, jak Andrzej Bargiel. Słynny skialpinista wziął na swój cel rejon jednego z najbardziej widokowych szczytów świata. Mowa o patagońskim Fitz Roy na granicy Argentyny i Chile. Założony plan udało mu się oczywiście zrealizować.

Andrzej Bargiel wraz ze swoją ekipą na początku września wyruszył na kolejną wyprawę z projektu „Hic sunt leones” (określenie to pochodzi z łacińskiego powiedzenia „Tam są lwy”, co oznacza niedostępne i niezdobyte miejsce), którego celem jest dokonanie błyskawicznym wejść na trudne technicznie szczyty oraz dokonanie z nich ekstremalnych zjazdów na nartach. Ta konkretnie ekspedycja została zatytułowana „Andes & Patagonia Ski Expedition”.

Linię, którą obrał sobie Andrzej Bargiel wraz z towarzyszącym mu w zjazdach Jędrkiem Baranowskim, był bardzo trudny technicznie zjazd „Mini-Whillans”. Trasę tę po raz pierwszy pokonał zespół francuskich skialpinistów zaledwie rok temu. W skali trudności wyceniana jest na 5.3/E4/300 m.

Szczęśliwie dla miłośników narciarskich wrażeń, Andrzej nagrywał zjazd z kamery zamontowanej na swoim kasku. Film z tego wyczynu możecie zobaczyć poniżej:

Z całą pewnością nie będzie to koniec dobrych wiadomości o sukcesach Andrzeja Bargiela w Andach. Wraz z towarzyszami wyruszył w rejon lodowca Marconi, leżącego relatywnie niedaleko masywu Fitz Roy. Całej ekipie życzymy oczywiście powodzenia!