Andrzej Bargiel w Patagonii

Jak pewnie część z Was wie, Andrzej Bargiel ze swoją ekipą ostatni czas spędził w południowoamerykańskiej Patagonii, dokonując ekstremalnych zjazdów na nartach. W tym materiale postaramy się zwięźle przybliżyć Wam przebieg wyprawy wybitnego skialpinisty i ratownika TOPR.

Cały projekt, nazwany ANDES & PATAGONIA SKI EXPEDITION, rozpoczął się na początku września, zaś zakończył w połowie października. Andrzej ze swoim bratem Bartkiem (także uczestnikiem wyjazdu) w międzyczasie z powodów rodzinnych zmuszeni byli do powrotu do Polski, lecz po jakimś czasie na nowo zameldowali się w Patagonii.

W trakcie zjazdów słynnemu skialpiniście towarzyszył Jędrek Baranowski – kolejna niezwykle uznana postać w polskim środowisku narciarskim i wspinaczkowym. Jak przystało na sportowców najwyższego poziomu, swoją aktywność rozpoczęli od rozgrzewki, a mianowicie wybrali się poszusować na stokach w Chile. Następnie członkowie wyprawy ruszyli do doliny Cajón del Maipo, gdzie dokonali zjazdów z kilku naprawdę wysokich szczytów m. in. z Cerro Bello (5230 m n.p.m.). Później zaś ruszyli w okolicę El Chaltén, gdzie dotarli pod kultowego Fitz Roya. Tam Andrzej i Jędrek pokonali chociażby arcytrudną linię „Mini-Whillans” (więcej o tym pisaliśmy we wcześniejszym artykule).

Nagła sytuacja rodzinna braci Bargielów i ich chwilowy powrót do Polski uniemożliwił realizację jednego z głównych celów, jakim była narciarska eksploracja rejonu Cerro Castillo w Patagonii Północnej. Mimo tego uczestnicy wyprawy i tak są bardzo zadowoleni. Z całą pewnością Andrzej Bargiel ze swoimi kompanami dowiedli kolejny raz, że są w stanie podołać nawet najtrudniejszym górskim zadaniom.