Andrzej Bargiel na Evereście

Dobrze znany niemal każdemu w naszym kraju skialpinista Andrzej Bargiel właśnie dokonał pierwszego w historii zjazdu na nartach z Mount Everest bez wspomagania dodatkowym tlenem! To już kolejny ośmiotysięcznik na koncie naszego wybitnego rodaka.

To nieprawdopodobne osiągnięcie było zwieńczeniem marzenia, które Bargiel pielęgnował latami. W minionym sierpniu wyruszył do Nepalu, aby kolejny raz zmierzyć się z wyzwaniem w postaci zjazdu na nartach z najwyższej góry świata.

Sam atak szczytowy rozpoczął z Obozu IV (około 7900 m n.p.m.) 21 września. Z powodu obfitych opadów świeżego śniegu, torowanie trasy było wyjątkowo wyczerpujące. Polak spędził aż 16 godzin na wspinaczce w "strefie śmierci" (powyżej 8000 m n.p.m.), osiągając szczyt 22 września o godzinie 15:17.

Po zaledwie kilku minutach spędzonych na szczycie najwyższej góry świata, 37-letni skialpinista przypiął narty i rozpoczął historyczny zjazd, ścigając się z zachodzącym słońcem.

Specjalna linia zjazdu, opracowana we współpracy z bratem Andrzeja, Bartkiem Bargielem, który operował dronem, przebiegała przez południową ścianę Everestu. Zjazd wiódł przez Hillary Step, South Summit, na Przełęcz Południową, a następnie w dół w kierunku Obozu II (około 6400 m n.p.m.), gdzie Bargiela zastała noc.

Zjazd został wznowiony 23 września o wschodzie słońca. Bargiel w fenomenalnym stylu pokonał najbardziej wymagający i niebezpieczny fragment – Lodowiec Khumbu – bez użycia lin i poręczówek, kończąc zjazd w bazie tego samego dnia o godzinie 8:45.

Plany zjazdu z Everestu pojawiły się już kilka lat temu. Pierwszą ekspedycję w 2019 roku przerwał serak zawieszony nad Lodowcem Khumbu, a wyprawa w 2022 roku została przerwana przez śnieżycę. Przy trzecim podejściu do "Everest Ski Challenge" Bargiel w pełni wykorzystał swoje doświadczenie, by osiągnąć ten niewiarygodny cel. Warto podkreślić, że choć nie jest to pierwszy zjazd na nartach z Everestu (w 2000 roku dokonał tego Słoweniec Davorin Karničar, używajac przy tym butli z tlenem), polski skialpinista jest pierwszym, który zrobił to bez wspomagania tlenem.

Historia drogi Andrzeja Bargiela na Mount Everest zostanie ukazana w filmie dokumentalnym, którego premiera planowana jest na 2026 rok.