Jak przybliża Gazeta Krakowska, urząd wydał ostateczną decyzję, w której uchylił wcześniejsze postanowienie organu powiatowego i zatwierdził projekt. Oznacza to, że warszawska spółka Air Tours Poland może legalnie powrócić na plac budowy i kontynuować prace, które zostały wstrzymane pod koniec 2022 roku. Inwestor już podjął niezbędne przygotowania i zapowiada, że budynek zostanie oddany do użytku w połowie 2026 roku, przy czym większość lokali w tym prestiżowym obiekcie została już wyprzedana.
Sytuacja ta jest wynikiem wieloletniej batalii administracyjnej, która rozpoczęła się jeszcze przed wbiciem pierwszej łopaty. Siedmiokondygnacyjny moloch powstał w miejscu dawnego pensjonatu Malva, a jego budowie od początku sprzeciwiali się mieszkańcy i władze samorządowe. Główną osią konfliktu była interpretacja miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Podczas gdy lokalni urzędnicy przekonywali, że przepisy dopuszczają jedynie odbudowę starego obiektu o podobnych rozmiarach, ówczesny wojewoda małopolski uznał, że brak wyraźnego zakazu budowy nowej konstrukcji pozwala na realizację inwestycji. Stanowisko to zostało później podtrzymane przez ministerstwo oraz sądy administracyjne, co pozwoliło na rozpoczęcie prac w 2020 roku.
Kolejny kryzys nastąpił w momencie, gdy budowa zbliżała się do finału. Powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Zakopane nakazał wstrzymanie robót po stwierdzeniu istotnych odstępstw od zatwierdzonego projektu. Choć początkowo urząd w Zakopanem odrzucił przedstawioną dokumentację, organ wojewódzki w Krakowie uznał ją ostatecznie za prawidłową, co stało się bezpośrednią przyczyną wydania zgody na wznowienie inwestycji.
Decyzja ta spotkała się ze stanowczym sprzeciwem obecnych władz Zakopanego. Burmistrz Łukasz Filipowicz podkreśla, że miasto nie zgadza się z taką interpretacją przepisów i czuje się pokrzywdzone faktem, że ani urząd, ani miejska spółka Polskie Tatry nie zostały uznane za strony w tym postępowaniu. Gospodarz miasta zapowiada podjęcie kroków prawnych, w tym wystąpienie o uzasadnienie decyzji oraz ewentualną interwencję w odpowiednim ministerstwie. Obecnie jedyną stroną, która może jeszcze formalnie zaskarżyć decyzję nadzoru budowlanego, pozostaje Prokuratura Okręgowa w Nowym Sączu. Jeśli jednak te działania nie przyniosą skutku, jeden z najbardziej kontrowersyjnych obiektów tuż u stóp Tatr zostanie wkrótce ukończona. Nietrudno zauważyć, jak niebagatelny wpływ na krajobraz tego zakątka będzie miała niniejsza inwestycja.