Dhaulagiri w Himalajach

Znany w środowisku miłośników wspinaczki z imponującej aktywności w najwyższych górach świata Piotr Krzyżowski zalicza kolejny ośmiotysięcznik. Tym razem padło na siódmy szczyt świata, Dhaulagiri, na którego wierzchołku stanął wczoraj (tj. 1 października). Dokonał tego w pojedynkę, bez wspomagania dodatkowym tlenem.

Warto także zaznaczyć, że nasz rodak tydzień temu, w czwartek (25 września), z sukcesem zakończył wspinaczkę na Manaslu, ósmą górę na świecie. Jak widać, kolejne ośmiotysięczniki zdobywa w niezwykle szybkim tempie.

Pochodzący z Bielska-Białej himalaista i ratownik Grupy Beskidzkiej GOPR zdobywa duże uznanie za sprawą swoich ambitnych wejść na najwyższe wierzchołki bez pomocy Szerpów, czyli tragarzy wysokogórskich, oraz bez wspomagania dodatkowym tlenem. Swoje wyczyny w Himalajach i Karakorum rozpoczął w 2021 roku od wejścia na Gasherbrum II. Już rok później, w 9 dni, zdobywa dwa kolejne ośmiotysięczniki: Broad Peak oraz legendarne K2. W 2023 z sukcesem zakończył wyprawę, której celem były Nanga Parbat oraz Gasherbrum I. Jednak to, co zrobił w 2024 roku, przyniosło mu największe uznanie. W ciągu jednego wyjścia – bez schodzenia do bazy – zdobył pierwszy i czwarty szczyt świata, Mount Everest i Lhotse, spędzając cztery dni w tak zwanej „strefie śmierci” (czyli na wysokości powyżej 8000 m n.p.m.). W tym roku zaś udało mu się zdobyć wcześniej Makalu (w maju) oraz Manaslu w minionym tygodniu. Dhaulagiri to już dziesiąty szczyt z Korony Himalajów i Karakorum, który Piotr Krzyżowski ma w swojej kolekcji.

Naszemu niestrudzonemu himalaiście serdecznie gratulujemy sukcesu i determinacji!