Taksówka w Tatrach

Któżby spodziewał się takiego scenariusza! Mimo że ferie w pełni, a turystów nie brak, pod Tatrami pojawił się problem z dostępnością taksówek. Czy ma to związek z zapowiadanymi jakiś czas temu kontrolami ze strony służb porządkowych?

Przypomnijmy, że niniejsze kontrole zostały zarządzone za sprawą propozycji, wysuniętej przez same korporacje taksówkarskie z Zakopanego i okolic, którym nie w smak była nieuczciwa konkurencja ze strony przewoźników bez licencji. Więcej o tym pisaliśmy w innym materiale.

Jak podaje Gazeta Krakowska w tym momencie taksówek jest jak na lekarstwo. Na postojach dla takich pojazdów świeci pustkami, chociaż niedawno kierowcy niemal toczyli o nie walki (zajmowanie ich przez nieuprawnione do tego pojazdy były przedmiotem skarg ze strony taksówkarzy). Wygląda na to, że zapowiadane kontrole ze strony policji i straży miejskiej mocno wystraszyły przewoźników bez wymaganych zgód na prowadzenie działalności. Niemniej, trzech z nich zostało namierzonych przez funkcjonariuszy służb porządkowych. Wobec tego muszą liczyć się z kara administracyjną, wynoszącą do 12 tysięcy złotych.

Władze Zakopanego oraz policja zapowiadają, że to nie koniec kontroli. W najbliższym czasie można spodziewać się także podobnych akcji.