Przeładowane różnymi kwestiami urzędy i ogromne długi – to główne zagadnienia, z którymi przyszło zmierzyć się Łukaszowi Filipowiczowi. Zauważa, że liczne sprawy pozostawały nierozwiązanych od lat 90. Sam przyznaje, że udało się rozwiązać wiele tematów, dzięki czemu miastu udało się „oszczędzić” 20 milionów na potencjalnych karach z tytułu ewentualnych opóźnień. Gospodarz Zakopane ogólnie stwierdza, że urzędy działają sprawniej.
Łukasz Filipowicz podsumował palące miasto problemy natury finansowej. Chociaż wiedziano wcześniej, że jest pod tym względem nie najlepiej, burmistrz przyznał, iż nie spodziewał się aż takiego zadłużenia, którego część według niego ukryta została przez poprzednią ekipę. Tym samym dług miasta wzrósł do zawrotnej sumy 120 milionów złotych, co było jednak konieczne z uwagi na konieczność realizacji rozpoczętych w mieście inwestycji. Wskazuje jednak, iż dzięki kilku dofinansowaniom wiele projektów udało się wyprowadzić „na prostą”.