Elektriczka w Tatrach

Mieszkańcy słowackiego Podtatrza wyrazili swoje oburzenie w związku z planowanym gwałtownym wzrostem cen biletów na podtatrzańskie koleje. Według propozycji Ministerstwa Transportu, podróż ze Starego Smokowca do Popradu, która obecnie kosztuje 1,50 euro, ma podrożeć do czterech euro. Sami obywatele czują się pominięciu w rozmowach na ten temat.

Burmistrz miasta Wysokie Tatry, Jozef Štefaňák, początkowo obiecał mieszkańcom rozmowy w tej kwestii, jednak ostatecznie spotkanie stacjonarne zostało zmienione na formę online, a sami mieszkańcy twierdzą, że próba połączenia trwała ponad godzinę i zakończyła się niepowodzeniem z powodu rzekomych problemów technicznych, co wzbudziło podejrzenia o celowe uniemożliwienie im zabrania głosu.

Podwyżki cen najbardziej dotkną osoby podróżujące jednorazowo, gdyż proponowana taryfa ma być jednolita i niezależna od długości trasy. Krytykę wobec tych zmian wyraziły także władze Kraju Preszowskiego. Dla osób regularnie podróżujących zaproponowano bilety tygodniowe i miesięczne w nieco wyższych cenach, a ministerstwo argumentuje podwyżki planowanymi inwestycjami i zwiększeniem liczby połączeń, choć mieszkańcy zauważają, że dodatkowe pociągi mają charakter sezonowy. Burmistrz Štefaňák broni zmian, wskazując na konieczność kontynuacji remontów i planowanych ulepszeń infrastruktury.