Akcja HZS na Szatanie

Jak poddaje Horská záchranná služba, w ubiegłą niedzielę (tj. 28 września) miał miejsce śmiertelny wypadek w słowackich Tatrach Wysokich. Podczas zejścia z masywu Szatana zginął 65-letni Czech.

Dwójka czeskich wspinaczy po wejściu na wierzchołek postanowiła zejść wschodnią ścianą. Podczas zjazdu na linie jeden z nich spadł z wysokości około 120 metrów. Jak podaje HZS, powodem miało być użycie nieodpowiedniego sprzętu.

Jego partner stracił z nim kontakt i sam utknął. Na miejsce wysłano śmigłowiec ratunkowy. Z powodu zmroku, akcję ratunkową kontynuowano pieszo. Ratownikom udało się dotrzeć do drugiego wspinacza i sprowadzić go bezpiecznie do Starego Smokowca. Mężczyzna nie odniósł żadnych obrażeń.

Następnego dnia, mimo poszukiwań z użyciem dronów, z powodu złej pogody nie udało się odnaleźć zaginionego. Dopiero wczoraj (tj. 30 września), czyli dwa dni po wypadku, ratownicy zlokalizowali nieżyjącego wspinacza podczas lotu zwiadowczego. Jego ciało zostało przekazane policji.