Kasprowy Wierch

Zima w tym roku nie rozpieszcza miłośników białego szaleństwa. W Tatrach śniegu jest jak na lekarstwo. Na Kasprowym Wierchu, symbolu polskiego narciarstwa, leży go zaledwie 57 cm. To zdecydowanie za mało, aby myśleć o beztroskim szusowaniu. W efekcie, narciarze muszą zadowolić się jedynie jazdą na trasie w Dolinie Gąsienicowej, a i tam warunki nie rozpieszczają. Trasa w Dolinie Goryczkowej oraz nartostrady pozostają nieczynne.

Jeśli taka sytuacja się utrzyma, przyszłość Kasprowego Wierchu jako ośrodka narciarskiego stoi pod znakiem zapytania. Spółka Polskie Koleje Linowe planuje w najbliższych latach modernizację przestarzałego wyciągu w Dolinie Goryczkowej. Jednak bez regularnych opadów śniegu, inwestycja ta może okazać się bezcelowa. Sztuczne naśnieżanie, choć ratuje sytuację na niżej położonych wyciągach, w przypadku Kasprowego Wierchu jest niemożliwe ze względu na ochronę przyrody. Podczas gdy stacja na Kasprowym cierpi z powodu braku śniegu, stacje narciarskie na Podtatrzu radzą sobie całkiem nieźle. Dzięki utrzymującym się ujemnym temperaturom, mogły one naśnieżyć trasy i przyciągnąć tłumy narciarzy. Przedstawiciele niektórych ośrodków mówią nawet o rekordowej zimie pod względem ilości sprzedanych karnetów.