O konferencji minister Hennig-Kloski, na której zapowiedziano rewolucyjną zmianę na trasie nad Morskie Oko, znajdziecie w tym artykule.
Prezes Nowobilski przedstawia sprawę następująco:
"Okoliczności spowodowały, że byliśmy niejako zmuszeni do podpisania tego porozumienia. Tu chodzi o przyszłość koni na Podhalu, ale i 60 rodzin z gminy Bukowina Tatrzańska, które żyją z tego transportu. To także chodzi o innych ludzi, którzy wokół tego transportu i koni mogli zarobić: rymarzy, kowali, weterynarzy. Walczymy nie tylko o swoje".
Fiakrzy wskazują także, że w ich odczuciu zawarta umowa – mimo że nie do końca spełnia ich oczekiwania – pozwoli im ocalić konie i zachować tradycję przewozów konnych na drodze nad Morskie Oko. Zaznaczono również, iż udało się odmrozić wydawanie nowych licencji na przewozy konne na popularnej trasie.