Babia Góra zimą

Panująca w ubiegły weekend w górach pogoda nie sprzyjała wędrówkom – i to nie tylko w Tatrach! Trudne warunki panowały także na popularnej Babiej Górze, co potwierdzają liczne interwencje podejmowane przez ratowników GOPR w ubiegłą niedzielę (15 lutego).

Tego dnia doszło aż do czterech akcji ratunkowych – trzech po polskiej i jednej po słowackiej stronie masywu. Praktycznie wszystkie zostały spowodowane zabłądzeniem.

Najpoważniej wyglądała pierwsza z nich. Trójka turystów zeszła w rejonie Przełęczy Lodowej na słowacką stronę. Gdy opadli z sił, wezwali na pomoc GOPR. Również ostatnia akcja, podjęta wspólnie przez ratowników GOPR i HZS, miała bardzo trudny przebieg. W jej trakcie uratowano 50-latka, który zgubił trasę i utknął w kosodrzewinie. Podczas próby wydostania się z potrzasku poczuł się znacznie osłabiony i odwodniony. Ratownikom udało się dotrzeć do niego oraz przetransportować go do Chaty Slaná voda nieopodal Orawskiej Półgóry na Słowacji.

Zaistniała sytuacja uświadamia, jak wymagającą górą o tej porze roku jest Babia Góra. Po raz kolejny przypominamy, iż najwyższy szczyt polskich Beskidów wcale nie musi być łatwiejszą alternatywą dla Tatr! Zwłaszcza w pochmurną pogodę, która dała o sobie ostatnio znać.