Nie pomagają ustawione kosze na śmieci – dla wielu turystów wygodniejsze okazują się miejsca pod ławkami, krzaki, a nawet skrzynki na listy. Szczególnie uciążliwe dla mieszkańców są niedopałki papierosów, które rozrzucone są dosłownie wszędzie. Takie zachowanie zmusza właścicieli działek do podejmowania drastycznych kroków. Coraz częściej decydują się oni na grodzenie swoich posesji – nie tylko domów, ale także pól i łąki – aby uchronić się przed koniecznością ciągłego sprzątania po nieodpowiedzialnych turystach. Dobitnym przykładem problemu jest szlak prowadzący na Gubałówkę wzdłuż torowiska kolei PKL. Mimo obecności koszy na śmieci, teren ten jest regularnie zaśmiecany puszkami, butelkami i niedopałkami, czasem, pozostawiane są całe reklamówki odpadów Mieszkańcy Podhala są coraz bardziej zdesperowani, ich zdaniem śmieci z roku na rok przybywa, a wraz z nimi – ogrodzeń. Wydaje się, że dopóki niektórzy turyści nie zmienią swojego podejścia do czystości i poszanowania przyrody, problem ten będzie się nasilał, a krajobraz Tatr będzie coraz bardziej „zdobić” siatka ogrodzeniowa.