Śmieci w Tatrach

Tatry co roku odwiedzają miliony turystów. Niestety, bardzo często okazuje się, że części z nich pojęcie „szacunku dla przyrody” jest zupełnie obce. Dobitnie prezentuje to sytuacja zastana w niektórych częściach Tatr po minionym weekendzie majowym.

Jednym z takich obrazów dzieli się na swoim profilu na Facebooku skialpinista i biegacz, Przemysław Sobczyk. Podczas wczorajszej (tj. 8 maja) wycieczki na Kasprowy Wierch przez Myślenickie Turnie zobaczył on taki oto widok:

Nie jest to jednak wszystko. Jak podaje Tygodnik Podhalański, jeden z turystów, odwiedzających ostatnio Krzesanicę, pozostawił po sobie zużyty jednorazowy grill. Trzeba przy tym dodać, że rozpalanie ognia na terenie Tatr jeszcze szczególnie niebezpieczne i może grozić roznieceniem pożaru, nie mówiąc już o płoszeniu zwierząt. Ponadto rozpalone aluminium oraz resztki węgla (które nie zawsze udaje się do końca pozbierać) negatywnie wpływają na glebę i roślinność.

Rekordowa majówka bez wątpienia wskazuje, iż zainteresowanie Tatrami niezmiennie wzrasta. Nie ulega wątpliwości, że wobec tego latem będziemy mogli spodziewać się prawdziwych tłumów. Warto zatem być szczególnie wyczulonym na tego typu negatywne zachowania i zwracać uwagę innym. Inaczej z naszych Tatr nie pozostanie nic jak wielkie wysypisko śmieci.