Jak przytacza Gazeta Krakowska, trzynastu właścicieli stoisk z pamiątkami na Krupówkach złożyło skargę do sądu, kwestionując nagłe rozpoczęcie egzekwowania przepisów Parku Kulturowego, które zakazują wystawiania towarów poza granice straganów i lokali. Przedsiębiorcy, ignorujący te regulacje od lat, sprzeciwiają się egzekucji prawa obowiązującego od dekady.
Wiceburmistrz Zakopanego w rozmowie z Gazetą Krakowską podkreśla, że działania te są konieczne dla uczciwych przedsiębiorców i mają na celu przywrócenie estetyki Krupówkom, wzorując się na centrach innych miast. Władze miasta zapewniają, że pierwsze efekty porządkowania są już widoczne, m.in. zniknęły romskie zespoły i "miś" naciągający turystów. Kierownik Biura Planowania Przestrzennego, Marta Gratkowska, dementuje przy tym plotki o ograniczeniu towarów do regionalnych. Stąd też nie będzie przeszkód w sprzedaży popularnych ostatnio pluszowych kapibar czy innych towarów, produkowanych niskim kosztem w krajach Dalekiego Wschodu.
Jednocześnie, w Zakopanem doszło do zmian dotyczących działalności artystycznej na Krupówkach, otwierając przestrzeń dla artystów nawiązujących do regionu. Władze planują dalsze porządkowanie Gubałówki i okolic Wielkiej Krokwi, gdzie również występuje problem nielegalnego handlu i zagracania przestrzeni publicznej. Na Krupówkach trwają kontrole straży miejskiej, a wiceburmistrz zapowiada, że w przypadku dalszego oporu, możliwe będą konfiskaty towarów i straganów. Według Bryjaka, działania te cieszą się poparciem mieszkańców i uczciwych przedsiębiorców, którzy od lat apelowali o uporządkowanie centrum miasta.