Jak podaje Gazeta Krakowska, przejechanie pierwszych 30 kilometrów mogło zająć nawet 2 godziny. Nic dziwnego, że wiele osób ruszyła na boczne drogi, szukając tam możliwości szybszego pokonania drogi. Niemiłym zaskoczeniem musiał być fakt, iż one też były całkowicie zapchane…
Chociaż przejazd z Nowego Targu do Myślenic nie stanowił problemu, to już droga z miasta u stóp Beskidu Makowskiego do Krakowa ponownie wymusiła na kierowcach uzbrojenie się w cierpliwość. Łącznie przejazd z zimowej stolicy Polski do grodu Kraka mógł zająć nawet cztery godziny!
Ogromnych korków można spodziewać się w Święto Trzech Króli. Trzydniowy weekend na pewno znów przyciągnie pod Tatry licznych turystów z różnych części Polski.