Bartek Ziemski na Lhotse

Polak na nartach to potęga! Udowadnia to nie tylko słynny Andrzej Bargiel, ale i Bartek Ziemski – kolejny niesamowicie utalentowany skialpinista. Nasz rodak wczoraj (12 maja) dokonał spektakularnego zjazdu na nartach z czwartego szczytu świata, czyli Lhotse!

Choć był to drugi w historii zjazd na nartach z tej góry (wcześniej dokonali tego Hilaree Nelson i Jim Morrison w 2018 roku), warto nadmienić, że pierwszy raz cała akcja odbyła się bez wspomagania tlenem z butli! Jak informuje Polski Związek Alpinizmu, Polak dokonał tego w bardzo wąskim oknie pogodowym, wspinając się na szczyt jeszcze przed założeniem przez inne zespoły lin poręczowych. Dzięki temu wymagający górny kuluar pozostał pusty, co ułatwiło narciarzowi zjazd. Tym sposobem dotarł do lodowca Khumbu, gdzie musiał użyć drabiny (alternatywą byłoby przejście przez bardzo niebezpieczny teren, zagrożony spadającymi serakami).

Warto dodać, że Bartek podczas akcji górskiej zmagał się z infekcją i przyjmował antybiotyki. Na szczęście kłopoty zdrowotne nie powstrzymały niestrudzonego skialpinisty przed osiągnięciem celu.
 


 

Warto także wskazać, że himalaista planuje już za kilka dni obrać kolejny kierunek, którym jest najwyższy szczyt świata - Mount Everest!

Bartek Ziemski rozpoczął swoją przygodę z ośmiotysięcznikami zaledwie cztery lata temu, a ma ich na koncie już osiem! Wszystkie zdobywał w bez wspomagania dodatkowym tlenem. Mając na względzie jego młody – jak na himalaistę – wiek (30 lat), można mu śmiało wróżyć dalszy dynamiczny rozwój kariery, czego oczywiście goraco życzymy!