Tłum w Zakopanem

Nie tylko w hipermarkecie dzieci od czasu do czasu lubią się zgubić. Tyczy to się także zatłoczonych ulic, czego świetnym przykładem są zakopiańskie Krupówki. Z kilkoma radami dla rodziców, dotyczącymi bezpieczeństwa swoich pociech, spieszy rzecznik zakopiańskiej policji, aspirant sztabowy Roman Wieczorek.

Do zimowej stolicy Polski z racji ferii obecnie zjeżdża się mnóstwo rodzin z dziećmi. Wiadomo, że dla wielu z nich obowiązkowym punktem wypoczynku pod Tatrami jest spacer na Krupówki lub po Gubałówce. Z racji, iż są to miejsca zazwyczaj zatłoczone, łatwo może tam dojść do zgubienia dziecka. Co prawda, zazwyczaj odnajdują się bardzo szybko, lecz nie zaszkodzi powziąć dodatkowych środków ostrożności.

W rozmowie z Gazetą Krakowską asp. szt. Roman Wieczorek udziela kilku porad rodzicom. Według niego dobrym pomysłem jest założenie dziecku opaski identyfikacyjnej z numerem telefonu. Ponadto można ubrać je np. w jaskrawą kurtkę, co sprawi, iż będzie widoczniejsze w tłumie. Jako pomoc mogą służyć także popularne wśród dzieci baloniki z helem, które łatwiej wypatrzyć w tłumie pełnym dorosłych.

A co jeśli udamy się z dziećmi na narty? Według rzecznika zakopiańskiej policji należy z dzieckiem ustalić miejsce i czas spotkania. W razie potrzeby można zawsze poprosić o pomoc obsługę ośrodka, która dysponując zestawem nagłaśniającym i monitoringiem może się niezmiernie przysłużyć.

Cóż, taki to niełatwy żywot rodzica, który musi mieć nieustannie oczy dookoła głowy, doglądając bezpieczeństwa swoich pociech. W tym aspekcie nie dziwi powiedzenie, że praca jest przede wszystkim po to, aby odpoczywać po urlopie z dziećmi…