Ucieczka w Tatrach

„Szybcy i wściekli” na modłę zakopiańską? Może to stwierdzenie nieco na wyrost, lecz trzeba przyznać takie sytuacje nie zdarzają się za często. Minionej nocy (tj. z 27 na 28 marca) uciekający przed policją mężczyzna wjechał samochodem na szlak, wiodący do Doliny Jaworzynki.

Pościg rozpoczął się w rejonie osiedla Ustup, gdy poruszający się grantowym Audi A3 nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Ścigający go policjanci szybko wezwali wsparcie, w wyniku czego zablokowane niektóre ulice. Sam kierowca dotarł w końcu do Kuźnic, gdzie po przejechaniu drewnianego mostku nad potokiem Bystra, wjechał na żółty szlak w stronę Doliny Jaworzynki. Po kilkuset metrach jazdy po kamienistej trasie porzucił samochód i zaczął uciekać pieszo. Policjanci nie mieli jednak większych problemów z zatrzymaniem mężczyzny. Ten z kolei odmówił poddania się badaniu na zawartość alkoholu i narkotyków (pobrano mu za to krew, która została do badań). Ustalono także, że zatrzymany 44-latek był już poszukiwany przez policję w celu odbycia kary więzienia. Sam zaś został przetransportowany do aresztu. Tak też zakończył się jeden z najbardziej „nietypowych” pościgów w dziejach Podtatrza.