Cały spór zaognił się w obliczu ogromnych zniszczeń na prywatnych posesjach, jakie powodowali klienci wspomnianych wypożyczalni. Emocje sięgnęły zenity, gdy właściciel jednej z nich zaatakował nożem jednego z mieszkańców, protestujących pod jego firmą. Więcej na ten temat możecie znaleźć w osobny artykule.
Jak podaje Gazeta Krakowska, wójt Poronina odbyła spotkanie z właścicielami wypożyczalni (rozmowy z samymi mieszkańcami miały miejsce już wcześniej). Jak podaje w rozmowie z dziennikiem, zdaniem przedsiębiorców mieszkańcy mieli grozić im… siekierami i piłami. Sama jednak podchodzi do tych informacji z dużym dystansem. Zaznacza, iż koniecznym jest zorganizowanie rozmów pomiędzy dwoma stronami sporu w celu znalezienia wspólnego rozwiązania. Mając jednak na względzie emocje, które towarzyszą temu konfliktowi, nie będzie to jednak łatwym zadaniem.