Przypominamy, że pierwsza próba budowy 24-metrowego masztu podjęta została niemal rok temu. Konstrukcja miała powstać na wydzierżawionej działce, na tzw. zgłoszenie. Wtedy jednak nikt nie konsultował tej decyzji z mieszkańcami. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. Lokalna społeczność dzień i noc pilnowała przywiezionego masztu nie pozwalając na jego montaż. Zdanie mieszkańców podzielił również urząd miasta i starostwo tatrzańskie. Określono wtedy, że taka konstrukcja nie może powstać na terenie Parku Kulturowego Kotliny Zakopiańskiej, a także, że wymagane jest pozwolenie na budowę, którego inwestor nie posiadał. W grudniu ubiegłego roku operator złożył wniosek o pozwolenie na budowę masztu, które zostało odrzucone. W odpowiedzi na to firma złożyła odwołanie do wojewody małopolskiego, który jak dotąd nie rozpatrzył sprawy.