Biegaczce udało się skompletować 14 najwyższych szczytów Tatr w czasie 40 godzin i 56 minut. Jej trasa wyniosła 72 km i 10200 m przewyższenia. Olga wystartowała o 6:19 w czwartek (tj. 29 sierpnia) z Tatrzańskiej Łomnicy, zaś na mecie, czyli Trzech Studniczkach, zameldowała się o 23:15 w piątek (tj. 30 sierpnia).
Jak podała nasza świeżo upieczona rekordzista: „ Największa wyrypa mojego życia. Pierwszy raz ponad 16 godzin na nogach. Gubienie się w nocy na turniach pod Staroleśnym Szczytem, rozcięta noga, burza z gradem między Gankiem a Wysoką, biegunka, odwodnienie i jeden wielki kryzys między Rysami a Krywaniem. Dowiedziałam się o sobie więcej niż przez połowę życia. Ciągle nie wierzę, że to zrobiłam! ”. To tylko obrazuje niesamowity hart jej ducha!
Warto nadmienić, że Olga pokonała tę trasę bez wsparcia. Wszystko co niezbędne zabrała ze sobą w plecaku, który w sumie ważył 8 kg. Biegaczka nie pozwoliła sobie także na dłuższą przerwę, gdyż uznała, że jeśli się zatrzyma, to już nie da rady wrócić na trasę.
Olga Łyjak biegi górskie uprawa od 2011 r. Warto nadmienić, iż nie zajmuje się tym na pełen etat - pracuje jako adwokat. Z pasji do gór zmieniła miejsce zamieszkania z Warszawy na Zakopane. W trakcie swojej kilkunastoletniej przygody z biegami stawała na podium m. in. w Biegu Ultra Granią Tatr lub Biegu 7 Dolin w Beskidzie Sądeckim. Ze świetnymi rezultatami startowała też na zawodach zagranicznych (m.in. na maratonie Transgrancarania na kanaryjskiej Gran Canarii).