Chociaż oświetlenie miało zostać uruchomione zdalnie, wymagałoby to wcześniejszego odśnieżenia lamp, które zostały pozostawione na Giewoncie. Aktualnie są one przykryte półtorametrową warstwą śniegu. Władze Parku, dbając o bezpieczeństwo swoich pracowników, nie chcą nikogo wysyłać w celu ich odkopania.
Przypomnijmy, że w tym roku po raz pierwszy za podświetlenie krzyża na Giewoncie z okazji rocznicy śmierci zmarłego w 2005 roku papieża miał odpowiadać Tatrzański Park Narodowy. Chciano w ten sposób zapobiec nocnym wędrówkom osób postronnych, które zazwyczaj się tym zajmowały. Decyzja ta była podyktowana również faktem, że sporym echem odbiło się ukaranie w zeszłym roku mandatami osób biorących udział w akcji rozświetlania krzyża (więcej na ten temat pisaliśmy w INNYM ARTYKULE).