Mieszkańcy podkreślali brak realnych konsultacji z właścicielami działek i domagali się wstrzymania decyzji środowiskowej do czasu wprowadzenia poprawek do projektu, zarzucając, że konsultacje odbyły się jedynie formalnie, bez faktycznego pokazania ingerencji w ich posesje.
Głównym źródłem niezadowolenia są planowane zmiany w organizacji ruchu. Mowa przede wszystkim o sygnalizacji świetlna, która według mieszkańców tylko zwiększy korku. Argumentuje się, że światła spowodują przeniesienie zatorów na drogi dojazdowe. Sami mieszkańcy preferowaliby modernizację w postaci budowy i oświetlenia chodników, podobnie jak w sąsiednich Szaflarach. Obawy wzbudza także zakres ingerencji w prywatne działki, które mają zostać znacząco powiększone kosztem mieszkańców.
Wójt Białego Dunajca, Marcin Gandera, zapewnił, że gmina nie podejmie żadnych decyzji bez dokładnej analizy uwag ze strony mieszkańców – w tym kwestii własnościowych i sygnalizacji świetlnej, oczekując konkretnych danych dotyczących przepustowości dróg. Podkreślił, że celem modernizacji jest poprawa bezpieczeństwa pieszych i kierowców poprzez budowę chodników i oświetlenia, ale zaznaczył, że gmina będzie walczyć o dobro mieszkańców i liczy na dialog w dalszych pracach nad projektem.