Widok na Zakopiankę

Chcą dobrze, ale może wyjść jak zawsze… Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zabiera się za realizację planów modernizacji Zakopianki na odcinku od Szaflarów do Zakopanego. Diabeł tkwi jednak w szczegółach tych zamierzeń.

„Gazeta Krakowska” wskazuje, że plany GDDKiA opierają się przede wszystkim na utworzeniu nowych pasów do skrętu w lewo (w miejscach, gdzie szerokość drogi na to pozwala) oraz zamontowaniu sygnalizacji świetlnej w pięciu punktach. I to drugie rozwiązanie budzi szczególne oburzenie. Projektanci obiecują „inteligentny system sterowania”, ale kierowcy – nauczeni złym doświadczeniem z Szaflar – boją się, że sparaliżuje to ruch.

To jednak dopiero pierwsza część problemu. Tworzone będą nowe prawoskręty oraz nakazy skrętu w prawo przy wyjeździe z dróg bocznych na trasę główną. Brak rond czy innych bezpiecznych miejsc do zawracania sprawi, że kierowcy będą musieli mocno się natrudzić. Już teraz podobne zakazy są masowo łamane. Największy problem będą miały autokary turystyczne i ciężarówki, które na wąskich drogach bocznych fizycznie nie będą miały gdzie wykonać takiego manewru.

Podsumowując, lokalna społeczność obawia się, że zamiast nowoczesnej trasy dostanie drogę najeżoną czerwonymi światłami, która odetnie okoliczne biznesy i zmusi kierowców do ucieczki na wąskie, wiejskie skróty. Mieszkańcy już teraz zapowiadają walkę o zmianę projektu.