O śmiertelnym zdarzeniu z udziałem niedźwiedzia w Hybe pisaliśmy w osobnym materiale. Ta tragedia sprawiła, że władze Słowacji podjęły decyzję o przeprowadzeniu odstrzału osobników, które miałyby stanowić zagrożenie dla okolicznej ludności lub turystów. W ramach tej akcji uśmierconych zostało 12 niedźwiedzi, o czym poinformował minister środowiska, Tomáš Taraba.
W słowackich mediach pojawiło się jednak oskarżenie wysuwane pod adresem szefa tego resortu w związku z niejasnym sprecyzowaniem, w jaki sposób uśmiercone niedźwiedzie stwarzały zagrożenie. Według przytaczanych informacji, wytyczne co do odstrzału nie są oficjalnie zdefiniowane, co może być powodem nadużyć.
Odstrzał dużych drapieżników to jeden z tematów, który wprost rozgrzewa słowacką debatę publiczną. Problem ten tyczy się nie tylko niedźwiedzi, ale i wilków. Zwolennikiem zdecydowanej walki z sami niedźwiedziami jest chociażby sam premier Robert Fico, który zachęca okolice „zagrożone” tymi zwierzętami do wprowadzenia stanu wyjątkowego (to miało miejsce chociażby na terenie powiatu Liptowski Mikułasz). Liczba osobników, uśmierconych w tym roku w ramach odstrzału, przekroczyła już liczbę 80 osobników.