Słowackie Tatry

Zaostrza się dyskusja wokół nowego planu podziału słowackiego Tatrzańskiego Parku Narodowego (TANAP) na strefy ochronne. Projekt przygotowany przez Ministerstwo Środowiska wywołał sprzeciw tamtejszej opozycji, która oficjalnie zaskarżyła go do Komisji Europejskiej. Sprawa dotyczy balansu między ochroną najstarszego parku narodowego a rozwojem turystyki górskiej.

O krytyce planowanej zonacji TANAP-u ze strony środowiska naukowego pisaliśmy w TYM ARTYKULE.

Z jednej strony resort środowiska dąży do sfinalizowania podziału parku na strefy, co jest wymogiem unijnego Planu Odbudowy z terminem do marca 2026 roku. Nowe przepisy mają uporządkować zasady panujące w Tatrach i wyznaczyć ramy dla przyszłych inwestycji.

Z drugiej strony przeciwnicy projektu, wspierani przez część środowisk naukowych, alarmują, że propozycja jest zbyt łaskawa dla deweloperów. Ich główne zastrzeżenia to:

  • Ekspansja infrastruktury: Plan zakłada możliwość budowy nowych tras narciarskich, hoteli i wyciągów na setkach hektarów cennych przyrodniczo terenów.

  • Błędy proceduralne: Opozycja twierdzi, że rząd pominął obowiązkową „ocenę strategiczną”, która powinna zbadać wpływ tak dużych inwestycji na środowisko jeszcze przed rozpoczęciem konsultacji.

  • Ryzyko prawne: Skarga do Komisji Europejskiej ma sprawdzić, czy słowackie plany nie naruszają unijnych dyrektyw środowiskowych.

Opozycja zaproponowała rozwiązanie, które mogłoby pogodzić obie strony: usunięcie z obecnego projektu najbardziej kontrowersyjnych punktów (nowych stoków narciarskich) i szybkie zatwierdzenie reszty stref. Pozwoliłoby to Słowacji dotrzymać terminów unijnych i zabezpieczyć fundusze, pozostawiając kwestię rozbudowy infrastruktury do indywidualnej, rygorystycznej oceny w przyszłości.

Obecnie słowackie władze muszą zdecydować, czy czekać na opinię z Brukseli, czy forsować projekt w obecnym kształcie, ryzykując długotrwały spór z organami unijnymi.