Najwyższy szczyt Beskidu Żywieckiego, mający „zaledwie” 1725 m n.p.m., znany z kapryśnej aury, przez określany jest mianem „Królowej Niepogody”. Wybierając się tam zimą należy nastawiać się na naprawdę wymagającą przeprawę! W chwili obecnej obowiązuje tam 1. stopień zagrożenia lawinowego. Chociaż Górskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe podaje, iż „pokrywa śnieżna jest na ogół dobrze związana i stabilna”, należy poruszać się tam z zachowanie dużej ostrożności.
Warto o tym wiedzieć, gdyż Babia Góra niekiedy traktowana jest przez turystów niesłusznie jako dużo łatwiejsza alternatywa dla wycieczek w Tatry. Liczne akcje ratunkowe podejmowane przez ratowników GOPR (czasem wspomaganych także przez śmigłowiec TOPR) w tym rejonie oraz liczne przypadki pobłądzeń w historii pokazują, że najwyższy szczyt polskich Beskidów także nie wybacza błędów.