Wykorzystując okno pogodowe w Wielki Piątek (3 kwietnia), śmigłowiec ewakuował z Doliny Pięciu Stawów Polskich grupę turystów, którzy utknęli w trudnych warunkach. Przy okazji ratownicy wykonali przelot nad całymi Tatrami, monitorując liczne i potężne lawiny, które zeszły w ostatnim czasie. Do oceny sytuacji użyto nie tylko nart, ale i nowoczesnych dronów!
W sobotę (4 kwietnia) zagrożenie lawinowe spadło do 3. stopnia. Sporo osób postanowiło skorzystać z okazji i wybrać się na wycieczkę. Niestety, w rejonie wierzchołka Grzesia doszło do wypadku – turystka doznała bolesnego urazu kolana. Poszkodowaną sprawnie przetransportowano śmigłowcem do szpitala w Zakopanem.
Niedziela Wielkanocna (5 kwietnia) była najbardziej pracowitym dniem dla tatrzańskich ratowników. Pod Przełęczą pod Kopą Kondracką turysta dotkliwie zranił się własnym rakiem. Półtorej godziny później dwójka turystów poinformowała, iż z powodu wyczerpania utknęła na Myślenickich Turniach. W tym samym czasie w Kotle Goryczkowym pomocy potrzebował narciarz ze złamanym podudziem. Ratownicy musieli działać błyskawicznie, by ewakuować wszystkich potrzebujących do szpitala. W tych interwencjach również wykorzystano śmigłowiec.
Ratownicy nie mieli czasu na odpoczynek także w poniedziałek (6 kwietnia), wielokrotnie interweniując przy wypadkach w popularnym rejonie Kalatówek, gdzie w tym czasie odbywały się Zawody na Starym Sprzęcie „O Wielkanocne Jajo”.
Aktualnie pogoda uległa poprawie, a w wyższych partiach obowiązuje 2. stopień zagrożenia lawinowego. Mimo to warunki pozostają wymagające.