drzewo, helikopter, niebo

Miniony tydzień w Tatrach przyniósł wiele interwencji ratowników. Jak informuje TOPR, pomoc była potrzebna zarówno turystom bez odpowiedniego sprzętu, jak i osobom z urazami oraz objawami odwodnienia.

Najbardziej wymagające działania prowadzono w rejonie Zawratu i Orlej Perci, gdzie mimo końcówki maja wciąż zalegał śnieg. Ratownicy pomagali m.in. dwóm turystom z Holandii, którzy poślizgnęli się podczas zejścia z Zawratu i zsunęli kilkadziesiąt metrów w stronę Zmarzłego Stawu. Nie mieli przy sobie sprzętu zimowego, dlatego konieczna była nocna akcja ratunkowa z użyciem lin, raków i czekanów.

Kolejna interwencja w tym rejonie miała miejsce 1 czerwca. Trzy turystki utknęły na zaśnieżonym fragmencie szlaku na Zawrat, gdzie spod śniegu nie wystawały nawet łańcuchy. Ratownicy sprowadzili kobiety z użyciem asekuracji.

TOPR informował także o licznych transportach do szpitala osób z urazami kończyn, odwodnieniem i problemami zdrowotnymi. Pomoc była potrzebna m.in. w Dolinie Pięciu Stawów, Dolinie Małej Łąki, rejonie Morskiego Oka oraz na Grani Zadniego Kościelca, gdzie kontuzji doznała taterniczka.

W minionym tygodniu prowadzono również działania poszukiwawcze. 26 maja ratownicy zostali zaalarmowani o turyście, który nie wrócił z Orlej Perci. Poszukiwania zakończyły się szczęśliwie po tym, jak mężczyzna sam skontaktował się z rodziną. Tragiczny finał miała natomiast akcja prowadzona 28 maja w rejonie Zawratu Kasprowego. Jak podał TOPR, odnaleziono tam ciało turysty poszukiwanego od połowy maja.

Ratownicy przypominają, że w wyższych partiach Tatr nadal panują miejscami warunki typowo zimowe. Na wielu szlakach zalega śnieg, a brak odpowiedniego wyposażenia może prowadzić do bardzo niebezpiecznych sytuacji.