Lądek-Zdrój od piątku, 13 września walczy z niszczycielskim żywiołem. Jak relacjonowali organizatorzy festiwalu kluczowa miała być noc z soboty na niedzielę, i kiedy okazało się, że w niedzielę rano woda opada wszyscy poczuli ulgę. Niestety najgorsze dopiero nadeszło. Około godziny 11:00 w niedzielę pękła tama w Stroniu Śląskim powodując uwolnienie miliona metrów sześciennych wody. Fala o wysokości kilku metrów zmiotła wszystko na swojej drodze burząc domy i zrywając mosty. W miejscowości nie ma prądu, wody gazu, ani łączności.
Już w tym momencie organizatorzy festiwalu w podziękowaniu za wieloletnią gościnę zorganizowali zbiórkę dla mieszkańców Lądku-Zdroju.
Więcej informacji na temat zbiórki w linku poniżej: