Zdjęcia obozowiska, które pojawiło się ostatnio na Zawracie, trafiły do internetu za sprawą innych turystów. Internauci natychmiast przypomnieli dramatyczne wydarzenia sprzed pięciu lat. Jak informuje „Gazeta Krakowska”, w 2020 roku właśnie w tym miejscu silny wiatr zdmuchnął namiot z dwiema osobami w środku. Niestety, obie zginęły po upadku z dużej wysokości.
Tatrzański Park Narodowy jednoznacznie przypomina: biwakowanie w górach jest nielegalne. Zakaz dotyczy całego obszaru parku i opiera się zarówno na regulaminie TPN-u, jak i ustawie o ochronie przyrody. Nie wolno nie tylko rozbijać namiotów, ale też spać pod chmurką. Za złamanie przepisów grozi mandat do 1000 zł, a w poważniejszych przypadkach, sprawa może trafić do sądu.
Zawrat, choć malowniczy, jest miejscem wyjątkowo niebezpiecznym do noclegu. Jak podkreśla Tomasz Zając z TPN, przełęcze w Tatrach są szczególnie narażone na silne wiatry. Tragiczne zdarzenie z 2020 roku jest bolesnym dowodem na to, jak złudne może być poczucie bezpieczeństwa w takich warunkach.
Istnieją jednak pewne wyjątki – biwakować mogą wyłącznie taternicy zrzeszeni w Polskim Związku Alpinizmu i to tylko w wyznaczonych miejscach, jak np. obozowisko Szałasiska.
Turyści, którzy chcą nocować w Tatrach, powinni korzystać ze schronisk. Dla osób szukających kontaktu z naturą pozostają legalne pola namiotowe – już poza granicami parku narodowego. Tymczasem rozbijanie namiotu na przełęczy czy grani to nie tylko łamanie przepisów, ale przede wszystkim ryzykowanie własnym życiem.