W Jaskini nad Huczawą w Tatrach Bielskich archeolodzy dokonali przełomowego odkrycia. Natrafili na obozowisko sprzed około 15 tysięcy lat, które zaskakująco dobrze się zachowało. Wśród znalezionych artefaktów są m.in. kościane igły, kamienne ostrza i ozdoby z muszli. To pierwsza jaskinia w Tatrach, w której znaleziono tak stare pozostałości, co potwierdza, że już w późnym paleolicie zamieszkiwali ją ludzie.
Kierujący pracami profesor Valde-Nowak identyfikuje odkryte ślady jako należące do kultury magdaleńskiej. Byli to łowcy-zbieracze z zachodniej Europy, którzy przywędrowali z terenów dzisiejszej Hiszpanii, Francji, Niemiec i Szwajcarii. O ich obecności świadczą nie tylko zaawansowane narzędzia wykonane z krzemienia, rogu i kości, ale także szczątki upolowanych zwierząt, takich jak koziorożce alpejskie, znalezione w pozostałościach ognisk.
Co ciekawe, wybitny naukowiec podejrzewa, że był to ogień technologiczny, używany do wędzenia mięsa lub garbowania skór, a nie tylko do ogrzewania. Łowcy najprawdopodobniej dotarli w góry, zwabieni obfitością zwierzyny, dostępnością schronisk skalnych oraz bogactwem surowców do wyrobu narzędzi. Całe rozważania polski badacz zaprezentował w artykule "The Stone Age Man in Highland Environments – A Case Study of the Tatra Mountains" (czyli „Człowiek epoki kamienia w górskim otoczeniu – Studium przypadku Tatr”) w czasopiśmie "Journal of Anthropological and Archaeological Sciences”.
Odkrycie w Jaskini nad Huczawą otwiera nadzieję na kolejne, przełomowe badania w przyszłości, które pozwolą zrozumieć skalę zasiedlenia Tatr przez ludzi czasów prehistorycznych.