Akcja HZS w Tatrach

Dzisiejszej nocy (29 kwietnia) Horská záchranná služba otrzymała prośbę o pomoc w sprawie zaginięcia w Tatrach Zachodnich 43-letniego Holendra, który podczas wycieczki odłączył się od grupy, zostawiając towarzyszy w tyle.

Jego znajomi, po dotarciu w rejon Krzesanicy, w pierwszej kolejności skontaktowali się z TOPR-em, informując o zdarzeniu. Sami zostali przetransportowani do Zakopanego przez polskich ratowników, którzy o wsparcie poprosili swoich słowackich kolegów.

Członkom grupy nie udało się skontaktować z mężczyzną. Ustalono jedynie, iż wieczorem poprzedniego dnia rozmawiał on przez telefon, znajdując się w rejonie Głazistej Turni nieopodal Ciemniaka, skąd schodził na słowacką stronę.

Ratownicy HZS bardzo dokładnie przeszukali system Doliny Cichej Liptowskiej. Dopiero wczesnym rankiem odnaleźli Holendra w szałasie w Dolinie Tomanowej Liptowskiej. Na szczęście podczas nocnej wędrówki nic mu się nie stało. Zaginiony posiadał śpiwór, co pozwoliło mu uniknąć wychłodzenia. Ratownicy przetransportowali go samochodem terenowym do stacji HZS w Dolinie Żarskiej.