Informacja o zdarzeniu dotarła do Horskiej Zachrannej Slużby za pośrednictwem ratowników TOPR, którzy odebrali zgłoszenie. Ze względu na trudne warunki i brak zasięgu, początkowo nie udało się ustalić dokładnej lokalizacji poszkodowanej ani jej stanu zdrowia. Początkowo planowano wykorzystanie śmigłowca TOPR lub VZZS z Popradu, jednak ze względu na zapadający zmrok i pogarszające się warunki atmosferyczne, ich użycie okazało się niemożliwe. Z tego względu dwie grupy ratowników HZS wyruszyły na ratunek pieszo. Po kilku godzinach, w trudnych warunkach i niemal całkowitej ciemności, udało się dotrzeć do poszkodowanej i jej 33-letniego partnera wspinaczkowego. Ratownicy, przy użyciu technik linowych, sprowadzili parę z wysokości około 600 metrów w bezpieczne miejsce. Następnie przetransportowano ich do Jaworzyny Tatrzańskiej, skąd kontynuowali podróż o własnych siłach.