Jak informuje TVP3 Kraków, Tatrzański Park Narodowy zintensyfikował kontrole po zmroku, zwracając szczególną uwagę na popularne szlaki turystyczne. Tylko w ciągu jednej nocy ze szlaku prowadzącego na Giewont zawrócono aż 70 turystów. Sytuacja ta pokazuje skalę rosnącego trendu – coraz więcej osób chce podziwiać wschód słońca z popularnych szczytów. Tymczasem wędrówki nocą są na terenie TPN zabronione ze względów przyrodniczych.
Wszystkich turystów zawrócono lub poproszono o przeczekanie do rana, gdy szlaki ponownie staną się dostępne. Obowiązujący od 1 marca do 30 listopada zakaz poruszania się po szlakach TPN między zmierzchem a świtem był główną podstawą interwencji.
Sprawa wzbudziła żywe reakcje internautów. W komentarzach na Facebooku głosy rozłożyły się niemal po równo. Część komentujących poparła działania strażników, uznając je za konieczne dla ochrony przyrody i bezpieczeństwa. Podkreślano, że turystyka w parkach narodowych musi odbywać się na określonych zasadach.
Nie zabrakło jednak głosów krytyki. Niektórzy uznali działania za zbyt restrykcyjne, poddając w wątpliwość zasadność kontroli w przypadku osób planujących dłuższe trasy lub wspinaczkę. Zwracano też uwagę na inne, według komentujących ważniejsze problemy, jak śmieci, obecność psów czy niszczenie roślinności.
Zatrzymane osoby, jak wynika z relacji, nie zostały ukarane mandatami. Otrzymały jednak pouczenia i zostały zawrócone z trasy.