Zakup działki, należącej wcześniej do Tomasza Gudzowatego (jednego z najbogatszych Polaków), pod budowę siedziby został sfinansowany z pieniędzy pochodzących z Fundacji Ratownictwa Tatrzańskiego TOPR, sprzedaży należących do TOPR działek na Podhalu (związanych z ratownictwem narciarskim) oraz dzięki hojnemu wsparciu anonimowego darczyńcy. Obecna centrala przy ulicy Piłsudskiego, działająca od prawie 40 lat, stała się już za ciasna, nie spełniając rosnących potrzeb ratowników.
Nowa baza TOPR, której budowa ma potrwać około 10 lat, ma być nowoczesnym i w pełni funkcjonalnym centrum ratownictwa górskiego. Naczelnik TOPR, Jan Krzysztof, w rozmowie z Tygodnikiem Podhalańskim podkreśla, że obiekt zapewni ratownikom wszystkie niezbędne potrzeby socjalne, pomieszczenia magazynowe na sprzęt (taki jak liny, kaski, plecaki), dyżurkę oraz garaże na pojazdy. Co ważne dla okolicznych mieszkańców, przy nowej bazie nie będzie lądowiska dla śmigłowca „Sokół”, który nadal będzie stacjonował przy szpitalu. Projektowana centrala ma harmonijnie wtopić się w krajobraz otoczenia Doliny Strążyskiej, nie dominując nad otoczeniem.