Dzięki otwartemu 30 sierpnia, najnowszemu odcinkowi zakopianki, obecnie możemy cieszyć się nieprzerwaną dwupasmową jezdnią od Krakowa, aż do samego Nowego Targu. Takie rozwiązanie idealnie sprawdza się na co dzień i w okresach z regularnym ruchem drogowym, z tego względu, że czas dojazdu z Krakowa do stolicy Podhala spadł nawet poniżej 1,5 godziny. Niestety dni takie jak ubiegły poniedziałek, na który przypadły powroty turystów z długiego weekendu pokazują, że problem korków zmniejszył się lecz nie zniknął. Tego dnia na sam dojazd z Zakopanego do Nowego Targu trzeba było przeznaczyć ponad 1,5 godziny, a następnie dodatkowe 2 godziny na podróż do Krakowa. Obecnie analizowane są różne rozwiązania jak rozładować problem drogi między Nowym Targiem a Zakopanem. Pojawiają się takie pomysły jak poszerzenie niektórych odcinków drogi, modernizacja skrzyżowań czy budowa obwodnicy Zakopanego. Zdaniem ekspertów te wszystkie zabiegi są jak najbardziej potrzebne. Jednak niesłabnące zainteresowanie Zakopanem i Tatrami jest tak duże, że nie należy spodziewać się tego, że korki znikną zupełnie.