Wiele mówi się o wprowadzeniu centralnej ewidencji miejsc noclegowych, która ma za zadanie walkę z “szarą strefą” i do której wpis będzie istotnym elementem między innymi przy wystawianiu oferty na portalach noclegowych (jak chociażby Booking.com). Największe kontrowersje wzbudzają jednak zaostrzone wymogi bezpieczeństwa, szczególnie w zakresie ochrony przeciwpożarowej. Zgodnie z nowymi wytycznymi, obiekty oferujące więcej niż sześć lokali na wynajem będą traktowane na równi z hotelami. Oznacza to konieczność posiadania profesjonalnych systemów oddymiania, odpowiedniej szerokości dróg ewakuacyjnych oraz specjalistycznej wentylacji. Dla wielu istniejących obiektów (np. apartamentowców) dostosowanie się do tych reguł może być barierą nie do przejścia, co prawdopodobnie wymusi na właścicielach zmianę modelu biznesowego – na przykład przejście na najem długoterminowy lub sprzedaż nieruchomości.
Dodatkowo, samorządy zyskają realne narzędzie do walki z uciążliwymi turystami i nieodpowiedzialnymi zarządcami. W przypadku powtarzających się skarg na zakłócanie porządku publicznego lub ciszy nocnej, władze lokalne będą mogły czasowo blokować prawo do wynajmu danego lokalu. Taka perspektywa stawia w nowym świetle rolę agencji zarządzających najmem, które będą musiały kłaść znacznie większy nacisk na przestrzeganie regulaminów przez gości.
Choć pełne wdrożenie technicznych norm przeciwpożarowych ma zostać rozłożone w czasie, to system rejestracji i nowe zasady współpracy z portalami ogłoszeniowymi zaczną obowiązywać już w szczycie tegorocznego sezonu letniego. Jak to będzie wyglądało chociażby w Zakopanem? Czas pokaże.