Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej w rozmowie z Gazetą Krakowską podaje, iż ten rok może być rekordowy, jeśli chodzi o zainteresowanie noclegami w okresie 15 sierpnia. Wolnych miejsc w pensjonatach i hotelach jest już jak na lekarstwo, a ceny idą bardzo szybko w górę. Co więcej – nie jest to zjawisko, które tyczy się wyłącznie ścisłego podnóża Tatr, czyli Zakopanego lub Kościeliska. Sytuacja ta dotyczy praktycznie całego Podhala i okolic! W samym Zakopanem cena za nocleg dla dwóch osób zaczyna się od 800 złotych. Wszystko, co tańsze zostało już zarezerwowane.
W obliczu tej sytuacji zapewne spytacie – a jak sytuacja z parkingami?. Odpowiedź jest prosta – one także będą niezwykle rozchwytywane. Na Palenicy Białczańskiej i Łysej Polanie ani na piątek, ani na sobotę nie ma już wolnych miejsc. Chcący udać się nad Morskie Oko muszą wówczas wybrać przejazd komunikacją zbiorową. A tu także może być niezwykle tłoczno! Busy Tatrzańskiego Parku Narodowego – mimo wysokich zdaniem wielu osób cen – cieszą się także ogromnym zainteresowaniem i do soboty włącznie wszystkie miejsca zostały już zarezerwowane.
Kierowcom przypominamy, iż policja bardzo uważnie dogląda, czy ktoś nie zaparkował w niedozwolonym miejscu, co przy drodze między Łysą Polaną a Palenicą Białczańską czasem się zdarza. Właściciel pojazdu wówczas musi liczyć się z odholowaniem oraz grzywną.
Jeśli chodzi o parkingi, na których nie ma konieczności wcześniejszej rezerwacji, to w przypadku wczesnego przyjazdu być może uda się znaleźć miejsce. Nie jest to jednak pewne – Gazeta Krakowska wskazuje, iż wielu turystów może planować nocleg w swoich samochodach, postawionych na zakopiańskich ulicach. Trzeba się zatem liczyć z tym, że w takich rejonach jak chociażby okolica Ronda Kuźnickiego nie znajdziemy miejsca postojowego.