Jak informuje Gazeta Krakowska, podczas załamania pogody na szczycie Krywania piorun poraził 48-letnią słowacką turystkę. Kobieta znajdowała się na wierzchołku góry, gdy doszło do wyładowania atmosferycznego. Siła uderzenia spowodowała jej upadek i dodatkowe obrażenia.
Poszkodowana doznała urazów głowy, krwawienia z uszu oraz poparzeń kończyn. Pierwszej pomocy udzieliły jej towarzyszki wędrówki, które opatrzyły rany i zabezpieczyły kobietę przed wychłodzeniem.
Ze względu na burzę i bardzo trudne warunki pogodowe ratownicy Horskiej Zachrannej Służby nie mogli wykorzystać śmigłowca. Do akcji wyruszyli pieszo. W międzyczasie stan turystki nieco się poprawił, dzięki czemu wraz z koleżankami rozpoczęła ostrożne schodzenie w kierunku Jamskiego Stawu.
Na szlaku grupę przejęli ratownicy medyczni HZS. Po udzieleniu pomocy i zabezpieczeniu obrażeń przetransportowali kobietę do Szczyrbskiego Jeziora, gdzie została przekazana zespołowi ratownictwa medycznego. Następnie przewieziono ją do szpitala.