Pierwsza akcja miała miejsce w minioną środę (tj. 4 września) na drodze Martina, która wiedzie na Gerlach z Polskiego Grzebienia. Trójka naszych rodaków utknęła w trudnym rejonie Wielickiej Turniczki. Wezwani ratownicy z pomocą śmigłowców dotarli do wzywających pomocy, którzy zostali przetransportowani w okolicę Domu Śląskiego, skąd samodzielnie wrócili na miejsce startu swojej wycieczki.
Znacznie bardziej wymagająca była akcja w rejonie Baranich Rogów, która odbyła się wczoraj (tj. 5 września). Na ten szczyt, niesłusznie określany mianem „łatwego”, prowadzą liczne drogi – od prostych do bardzo trudnych. Na jedną ze zdecydowanie trudniejszych, czyli „Indiańskie lato” (wyceniana na VII- w skali taternickiej) na południowo-zachodniej ścianie góry, zdecydowała się para wspinaczy, którzy utknęli na jednej z półek skalnych. Powodem było zaplątanie się liny w trakcie wykonywania zjazdu. Późne godziny wieczorne uniemożliwiły użycie śmigłowca, stąd ratownicy zmuszeni byli dotrzeć do nich wspinaczkowo. Szczęśliwie, dwójce Polaków nic nie dolegało. Zostali bezpiecznie sprowadzeni na dół, a następnie przetransportowani do Starego Smokowca.