Po stronie polskiej doszło do dwóch poważnych zdarzeń. Pierwsze zgłoszenie nadeszło w sobotni wieczór, około godziny 20:00. Centrala TOPR otrzymała informację o turystce, która nie wróciła z wycieczki na Rysy. Z relacji wynikało, że kobieta, schodząc z Rysów, zgubiła szlak i nie była w stanie kontynuować zejścia samodzielnie. Na pomoc wyruszyło sześciu ratowników TOPR. Dzięki ich wysiłkom, około północy udało się zlokalizować zagubioną turystkę. Okazało się, że kobieta osunęła się kilka metrów i utknęła w eksponowanym, niebezpiecznym terenie poniżej Buli pod Rysami. Ratownicy przy pomocy lin, bezpiecznie sprowadzili ją w łatwiejszy teren, skąd mogła już samodzielnie, zejść do doliny. Nocna wyprawa zakończyła się po godzinie 3 nad ranem.
Kolejne wezwanie do TOPR nadeszło w niedzielne przedpołudnie, około godziny 11:00. Turysta przebywający na przełęczy Karb zaalarmował służby, zawiadamiając, że widział dwie osoby poruszające się pod ścianami Świnicy. Chwilę później stracił je z oczu, za to zauważył ślady zejścia lawiny. Wkrótce potem, doniesienia te potwierdził taternik, który zadzwonił do TOPR z informacją, że wraz z partnerem zostali porwani przez lawinę pod ścianami Świnicy. Na szczęście mężczyźnie udało się odkopać partnera, który przez kilka minut był zasypany śniegiem. Poszkodowany uskarżał się na zawroty głowy i krwawienie z ust. Natychmiast zadysponowano śmigłowiec ratunkowy. Ratownicy TOPR, po dotarciu na miejsce wypadku i zabezpieczeniu poszkodowanych, przetransportowali ich śmigłowcem na lądowisko przy szpitalu w Zakopanem, gdzie taternicy otrzymali dalszą pomoc medyczną.
Równocześnie, słowacka Horská záchranná služba interweniowała niedzielnej nocy (2.03) w Tatrach Wysokich. Do centrali ratunkowej nadeszło zgłoszenie o pomoc od dwóch polskich wspinaczy, którzy utknęli w ścianie Tępej. Komunikacja z nimi była utrudniona ze względu na słaby sygnał, ale udało się ustalić ich pozycję za pomocą kontaktu SMS. Czterech ratowników HZS wyruszyło na pomoc w mroku, silnym wietrze i świeżym śniegu. Ratownicy zabezpieczyli drogę linami i sprowadzili Polaków do Popradzkiego Plesa, gdzie czekali na nich bliscy. Akcja ratunkowa trwała całą noc i zakończyła się wczesnym rankiem.
Te incydenty przypominają o konieczności zachowania szczególnej ostrożności w górach, zwłaszcza w zmiennych warunkach pogodowych i trudnym terenie. TOPR apeluje o odpowiednie planowanie wycieczek, dostosowanie tras do umiejętności, monitorowanie prognozy pogody oraz posiadanie odpowiedniego wyposażenia. W przypadku zagubienia lub wypadku, niezwłoczne zgłoszenie sytuacji do TOPR może znacząco przyspieszyć akcję ratunkową.