Do wypadku doszło w sobotę, 21 grudnia, około godziny 13:20 na Kotelnicy Białczańskiej. Jak relacjonuje poszkodowana, około 45-letni narciarz z dużą prędkością wjechał w nią, gdy ona stała. W wyniku zderzenia, pani Weronika doznała poważnych urazów: złamania kości ramiennej i łokciowej, a także silnych potłuczeń żeber i nogi. Na miejscu zdarzenia pomocy udzielili ratownicy TOPR, którzy również wezwali pogotowie. Sprawca zdarzenia nie został niestety wylegitymowany. Spisano jedynie oświadczenie wypadku, w którym zabrakło jego danych. W związku z tym pani Weronika zaapelowała w mediach społecznościowych o pomoc w odnalezieniu świadków. Jak informuje, w momencie wypadku miała na sobie różowy kask i fioletową kurtkę. Sprawa została zgłoszona na policję, która zapowiedziała pomoc w odnalezieniu sprawcy.