W sytuacji, jaka miała miejsce ostatnio nad największym stawem w Tatrach (o czym więcej TUTAJ), bardzo łatwo o załamanie się lodu pod człowiekiem. Wpadnięcie do lodowatej wody oznacza dla takiej osoby olbrzymie niebezpieczeństwo i wymaga natychmiastowego ratunku służb. Mając świadomość, że taka sytuacja może się powtarzać, TOPR przy wsparciu wojskowego śmigłowca przeprowadził ćwiczenia, zakładające ten scenariusz. W celu zwiększenia realizmu jeden z ratowników sam wskoczył do Morskiego Oka, wcielając się w rolę poszkodowanego. Sam materiał dostępny jest TUTAJ.