Tak mroźno było nad ranem 17 lutego. To ekstremalny wynik, znacznie przewyższający temperatury z innych tatrzańskich lokalizacji. Dla porównania, tej samej nocy w Zakopanem termometry wskazywały około -11°C, na Kasprowym Wierchu -17,5°C, a nad Morskim Okiem -20,7°C. Litworowy Kocioł, gdzie padł rekord, jest uważany za tzw. supermrozowisko – prawdopodobnie najzimniejsze miejsce nie tylko w Polsce, ale być może w Europie. To najgłębsza sucha wklęsła formacja terenu w Tatrach Zachodnich, pozwalająca na kumuowanie się mroźnego powietrza. Już wcześniej mierzono tam ekstremalne temperatury tj. -10 stopni w lipcu i -40 stopni w styczniu. Badania w Litworowym Kotle prowadzi grupa pasjonatów meteorologii, Łowcy Mrozów, współpracująca z Zakładem Meteorologii i Klimatologii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz Tatrzańskim Parkiem Narodowym. Jak podkreślają eksperci, specyficzna budowa masywu Czerwonych Wierchów, w którym znajduje się Litworowy Kocioł, sprzyja ekstremalnym spadkom temperatur. Formacja przypominająca wklęsłą misę gromadzi lodowate powietrze, co umożliwia osiąganie tak niskich temperatur. Łowcy mrozów nie wykluczają, że w przyszłości temperatura w Litworowym Kotle może spaść nawet do -50 stopni Celsjusza°C